Header Banner
Michał

Michał

(12/41) Wisła wycisza

W sumie cholera to leadem mogę chodzić takim samym prawie za każdym razem. W moim życiu działo się coś złego, łaknąłem biegania jak kania dżdżu, ciężko mi się było zebrać. Next one in the books. Ale tym razem faktycznie było…

(10/41) „Dzień dobry, biegaczu!”

Dziś bardzo krótko, bo dużo roboty w robocie, tej zawodowej. Ale trening trzeba było zrobić i nawet pobudka o 6:15 nie bolała. Tym bardziej, że na koniec dostałem boosta na poprawę humoru 🙂 Powoli zaczynam się przyzwyczajać do tych porannych…