Header Banner

O mnie

Na co dzień… Cóż, powiedzmy, że pracownik biurowy. Ci, którzy mnie poznają po zdjęciu – wiedzą, czym się zajmuję. Ale tutaj akurat nie o to chodzi.

Przede wszystkim dumny ojciec, ale także gadżeciarz, sędzia futbolu amerykańskiego, domorosły fotograf (ale tylko mobilny). I – last, but not least – biegacz!

Zacząłem – jak mówią staaaare aktywności z Garmina – w 2012 roku. Trochę biegałem, trochę się leniłem, aż w 2018… przestałem. Jakoś tak wyszło.

Ale teraz wróciłem. Ostatni raz. Bardziej zdeterminowany, bardziej zacięty, bardziej… zajarany bieganiem. I tym razem z celem. Poważnym celem.

O co – hehehe – biega z tą Połówką na Połówkę?

Nie wiem, czy wyglądam 😉, ale lada moment stuknie mi piąty krzyżyk. To będzie nie byle jaki lada moment, bo 22 lutego 2026, dokładnie w dniu 46. Półmaratonu Wiązowskiego! A ja już od lat marzyłem, żeby przebiec półmaraton. Tymczasem TA DATA? Nie ma przypadków. Są tylko znaki.

Cel? Dobrze się bawić 😉, ale przede wszystkim wbiec na metę, gdy na zegarze (a w zasadzie na moim Garminie) na pierwszej pozycji będzie jeszcze JEDYNKA. Jeśli myśleliście, że tu będą jakieś profi porady zajebistego biegacza… no to nie. Nie tu. Tu będziecie mogli towarzyszyć facetowi dobiegającemu (hehehe) do 50. na drodze do jednego z jego największych życiowych wyzwań.

To będzie najlepsza impreza urodzinowa w galaktyce! Zapraszam Was na nią już teraz, a póki co – przygotowujcie się do niej wraz ze mną. To będzie fajne 14 tygodni, przepełnione setkami treningowych kilometrów.

To jak? Buty na nogi i jedziemy!!!