Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124

Dziś bardzo krótko, bo dużo roboty w robocie, tej zawodowej. Ale trening trzeba było zrobić i nawet pobudka o 6:15 nie bolała. Tym bardziej, że na koniec dostałem boosta na poprawę humoru 🙂
Powoli zaczynam się przyzwyczajać do tych porannych pobudek. Wtorek jest najgorszy, bo wtedy muszę wcześniej wychodzić z pracy, do tego jednostka treningowa +/i 11 km – więc pobudka niewiele po godz. 6. Dziś jednak – mimo niewiele ponad 6 godzin snu – dało radę. Pogoda trochę pomogła. Czy raczej temperatura, bo na zewnątrz było ciemno jak w dupie. 9,5 st. C? Zajebiście, nawet deszcz nie mógł mi popsuć humoru.
I nie popsuł mi go nawet pan w starym BMW z indywidualnymi tablicami, który po tym jak bardzo niechętnie wyhamował przed pasami na które wtruchtałem (podczas 90 sekund regeneracji po pierwszej przebieżce) otworzył okno i krzyknął za mną:
Nie wbiega się na pasy!
Moooordo… Serio? No rozbawił mnie. Ale! Dobiegłem do końca trening (500 m rozgrzewki, 9 km easy (+/- 5:00), 3 przebieżki po 100 m/90″) nieprzesadnie zmęczony, gdy tuż pod domem mijała mnie dwójka skrzatów idących do pobliskiego przedszkola. Spojrzałem na nich, jeden spojrzał na mnie i z uśmiechem na jaki stać tylko takiego malucha, powiedział:
Dzień dobly, biegacu!
Zrobił mi cudny humor na cały dzień. Od tamtej pory minęło prawie 6 godzin, a ja ciągle się do siebie uśmiecham. No i – oczywiście – też powiedziałem młodzieńcowi: „Dzień dobry!”.
Piękny dzień.
